Blog
Audi multa, dic pauca.
neosofista
neosofista Scio mi nihil scire.
0 obserwujących 138 notek 121327 odsłon
neosofista, 15 czerwca 2017 r.

Dlaczego walka z globalnym ociepleniem to humbug i czemu to służy

552 27 0 A A A

Nie jest moją intencją podważać tym tekstem hipotezy, ani że istnieje globalne ocieplenie, ani że człowiek ma na nie wpływ. To samo z siebie wyjdzie i tak na końcu, kiedy wyjaśnię Państwu ten mechanizm. Chcę się właśnie skupić na nim - na wymiernych skutkach owej walki, analizując to, czym się ona wyraża? I chcę to przedstawić w sposób najprostszy - niejako "łopatologicznie", tak, aby to każdy zrozumiał. Bowiem wielu już dziś to intuicyjnie odczuwa, (że ktoś tu "robi nas w konia"), ale wciąż nie rozumie jak ani dlaczego? I choć wielu "wie o co chodzi", to nie umie tego wyjaśnić. Ja zaś, - ośmielam się to twierdzić, - umiem i niniejszym to czynię! 

Niejako kontynuując poprzedni mój post, w którym postawiłem propozycję przedłożenia przez Polskę propozycji Prezydentowi USA, D. Trumpowi oraz przedstawicielom Państw Trójmorza na Konferencji 6 lipca br. w Warszawie, do przekształcenia Północno-Amerykańskiej-Strefy-Wolnego-Handlu w konkurencyjną wobec Unii Europejskiej alternatywę: Pólnocno-Atlantycką-Strefę-Wolnego-Handlu, (dziś, póki co, traktując ją jeszcze jako element naszej strategii negocjacyjnej z Komisją Europejską w sporze o tzw. "uchodźców" oraz "w dyskusji na inne drażliwe tematy"), muszę wyjaśnić wątpliwości, jakie się pojawiły pod tym mym wpisem u niektórych czytelników, a dot. rzekomej abstrakcyjności tego pomysłu i zależności Polski od gospodarki Niemiec. Najlepszym punktem wyjścia do tego celu - wyjaśnienia, dlaczego moja koncepcja jest i będzie atrakcyjna dla USA, Polski i pozostałych państw Trójmorza, uważam że może być wyjaśnienie kwestii, czemu i komu służy walka z tak zwanym "globalnym ociepleniem" a komu i dlaczego ona nie służy? Oraz dlaczego USA pod wodzą Donalda Trumpa wycofały się z tzw. "Porozumień Paryskich"?

Cena dobrobytu

W Starożytnym Rzymie w II w p.n.e. żył pewien obywatel, patrycjusz, polityk, ale także sędzia: Lucjusz Kasjusz Longinus. Zasłynął on i przeszedł do historii jako twórca paremii: "Kto korzysta, ten zbrodnię popełnił" - stosowanej do dziś dnia w kryminalistyce przez śledczych. Proponuję więc Państwu małe śledztwo, które przeprowadzę z Państwa udziałem - w roli widzów. Na wstępie, pierwszy pytanie: Czy wiecie Państwo czym się różni tzw. "eurosocjalizm" od "socjalizmu"? Czyli czym się różni Unia Europejska od Związku Radzieckiego? I nie, nie chodzi mi o formę wyłaniania rządów, sprawowania władzy i ucisk obywatela przez państwo, ani też o szczytne ideały - które raczej łączą oba systemy, niźli je dzielą. Chodzi mi o to, czym się między sobą różnią gospodarczo? Wiecie? Że niby w Unii panuje kapitalizm a w ZSRR socjalizm? Więc jednak nie wiecie! A zatem uważajcie! Wyjaśnię!

Można to ładnie przedstawić na przykładzie dogmatu ceny. W obu przypadkach ceny są regulowane. Ten "klasyczny socjalizm" zna pojęcie "ceny maksymalnej" - czyli czegoś po prostu nie można było sprzedać drożej, jak narzucona przez regulatora (państwo) cena. I to niezależnie od tego, jakie były koszta wyprodukowania i dostarczenia towaru konsumentowi. A że często były wyższe od narzuconej ceny detalicznej (cena maksymalna) oraz państwo sprawowało monopol nad środkami produkcji, przeto wszystkiego brakowało (gospodarka niedoborów) - do tego stopnia nawet, że wszystko było na kartki a na pułkach w sklepie stał jedynie ocet. Jeśli ktoś mimo tych zakazów to robił, narażał się na zarzut (kryminalny!), "spekulacji" - za co jeszcze za PRLu szło się do więzienia! Ba! Nawet wykonywano za to wyroki śmierci wtedy - patrz niesławna "Afera mięsna". Działo się tak i dzieje się nadal (patrz Wenezuela),  jeśli ktoś próbuje narzucać odgórne "sprawiedliwe" ceny i generalnie, zarządzać gospodarką, jakby wywijając cepem.

Kapitalizm oparty jest na doktrynie wolnego rynku - gdzie cena jest wypadkową sił popytu i podaży. W socjalizmie tego nie ma. Jest za to odgórne planowanie (gospodarka centralnie planowana) i wiara w to, że można ten świat zorganizować wedle owego "sprawiedliwego" i "mądrego" planu. Wolny rynek zaś nie może istnieć, bez wolnej konkurencji i swoistego "nieładu". Jeśli ktoś produkuje za drogo, to znika z rynku - bo wypiera go ktoś inny, kto produkuje taniej towary lepszej lub takiej samej jakości. O wszystkim decyduje konsument a państwo nie reguluje gospodarki. Dlatego nieprawdą jest, że w Unii panuje kapitalizm - choć rzeczywiście, panuje w niej dobrobyt. To coś pośredniego, między kapitalizmem a socjalizmem, co ludzie dość intuicyjnie nazywają per "eurosocjalizm" a który w przeciwieństwie do socjalizmu klasycznego jest subtelniejszy, ale summa summarum, ostatecznie nie różni się od niego aż tak bardzo...

Eurosocjalizm dla odróżnienia zna pojęcie "ceny minimalnej" - czyli czegoś po prostu taniej nie można kupić ani sprzedać, jak narzucona odgórnie cena. Osiąga się to albo przez nakładanie podatków (cła, VAT, akcyza) i najłatwiej to prześledzić poprzez cenę papierosów, alkoholu lub paliwa - je bowiem każdy z nas pewnie kiedyś kupował i wie, ile one kosztują oraz jak drożały (wraz ze wzrostem nakładanych nań podatków), albo poprzez dopłaty bezpośrednie lub regulowane ceny skupu - to głównie rolnicy tego doświadczają bezpośrednio i mogą potwierdzić. W obu przypadkach osiąga się ten sam cel. Reguluje się i de facto podnosi cenę, także w przypadku dotacji - choć te dają złudzenie, że nabywa się coś taniej. Nie jest to jednak prawdą, bowiem tylko przenosi się ciężar finansowy z jednej kieszeni w drugą (nie ma nic za darmo i zawsze na końcu płaci podatnik/ konsument. Jeśli nie kupując relatywnie tanią bułkę, to płacąc zawyżony rachunek za energię - np. paliwo do auta, gaz w kuchence lub prąd).

Opublikowano: 15.06.2017 18:40.
Autor: neosofista
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Homo homini
lupus est

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • O przejściu "Zarządu Wywiadu SB/ Departament I SB MSW PRL" na wikt i opierunek Wuja Sama...
  • Miej serce i patrzaj sercem... Czucie i wiara silniej mówi do mnie. Niż mędrca szkiełko i...
  • Niestety, niektóre już na zawsze pozostaną tajemnicą... Im więcej czasu upłynęło, tym...

Tagi

Tematy w dziale Gospodarka