moje komentarze
Piszę w lubczasopismach
-
10.05.2012 23:07
-
10.05.2012 19:33
-
10.05.2012 19:32
-
09.05.2012 16:17
Ostatnie notki
-
Żegnam i nie wracam.
Ponieważ skasowano mój post, (nawet nie ukryto!), oświadczam, że rezygnuję z dalszego prowadzenia na łamach...
10.05.2012 19:32 16 -
Przyjmuję zakład panie Piotrze Skwieciński
Pan Piotr napisał był na łamach rp.pl : Eurogroteska Piotr Skwieciński 09-05-2012, ostatnia aktualizacja...
09.05.2012 16:07 5 -
Panie Kaczyński, jak Pan coś powie...
Panie Prezesie Jarosławie Kaczyński, Ci, którzy mnie znają, wiedzą doskonale, że do piłki nożnej mam...
03.05.2012 10:53 6
Moje ostatnie komentarze
-
Tak zaczyna się rewolucja: ...
11.05.2012 14:51
-
PS Informuję, że zrzekłem się roli Naczelnego lubczasopisma Bez Pardonu! Z dniem...
11.05.2012 14:40
-
Mimo iż schelbia mi Pana wypowiedź, ośmielę się powątpiewać, aby tak było w istocie....
11.05.2012 14:31
-
No przykro mi - niestety musisz zaczekać, aż założę własną stronę. Coraz bardziej się do...
11.05.2012 09:03
-
To nie kwestia satysfakcji. Powody, dla których stąd znikam są w gruncie rzeczy tożsame z...
11.05.2012 06:58
Najpopularniejsze notki
-
Buddyzm to rzeczywiście religia ateistyczna!
komentarze: 80
-
Hieny żrące jeszcze ciepłe ludzkie zwłoki
komentarze: 21
-
Bezlitosne dla PO i POlaków dane Banku Światowego
komentarze: 21
-
Dlaczego ukryli mi poprzedni wpis o kłamstwie emerytalnym?
komentarze: 20
-
Prawie się ze śmiechu zesr...łem!
komentarze: 19
Aktywne dyskusje
-
Żegnam i nie wracam.
komentarze: 16ostatnio: NEOSOFISTA
-
Przyjmuję zakład panie Piotrze Skwieciński
komentarze: 5ostatnio: NEOSOFISTA
-
Panie Kaczyński, jak Pan coś powie...
komentarze: 6ostatnio: NEOSOFISTA
-
Kalejdoskop puczu: Część VII - Mazowiecki przemówił
komentarze: 2ostatnio: GIZ 3MIASTO
-
Raport wiewióra i 3 dni wieprza - raz jeszcze...
komentarze: 6ostatnio: BÓG BEZ NÓG
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- antypogranicze 102 167
- Centrum Studiów Polska-Azja 426 10
- Fenicks 2 57
- Forum Rosja-Polska 292 442
- Gadowski 299 2050
- Geopolityka.org 407 3
- Godziemba 332 9012
- januszwojciechowski 524 1019
- Marina .Brutyan 56 27
- Mefi100 137 77
- OSW 57 9
- Piotr.Maciazek 345 405
- Tomasz Urbaś 92 291
- Warsztaty Analiz Socjologicznych 428 144
- wislamisci 399 0




Na marginesie:
http://tadeuszczernik.wordpress.com/2012/05/11/sejm-przyjal-ustawe-emerytalna-zwiazkowcy-otaczaja-sejm-nie-beda-wypuszczac-poslow-z-gmachu-parlamentu/
Coś mi się wydaje, ze wygram pamiętny zakład z Alexem_Disease wcześniej, niźli dopuściłem w terminie zakładu ;)
@neosofista
Informuję, że zrzekłem się roli Naczelnego lubczasopisma Bez Pardonu! Z dniem dzisiejszym moje funkcje przejmuje bloger Sowiniec.
http://lubczasopismo.salon24.pl/bezpardonu/
@Big Moose
Co do strony - zwlekam z nią i zwlekam... Zapytam, czy zwykłe forum, takie jak np. pod adresem forum.ratlerek.pl - ale polityczne/publicystyczne, miałoby sens i czy byście je Państwo odwiedzali?:>
Z poważaniem,
Radosław Herka
@ViC-Thor
Pozdrawiam!
Radosław Herka
@Ronin.
http://bezpardonupl.pardon.pl/dyskusja/3093613/rozbrat_czyli_nie_jestem_idiota
W skrócie - wiele zniosę od wydawcy platformy blogowej, ale nie ingerencję w to co piszę i jak piszę. Kasowanie postów oraz wpisów na blogu uważam za szczyt chamstwa, którego tolerować (już) nie będę... Prawdopodobnie, gdyby ukryto mój wpis (a nie skasowano), to bym nie odchodził. No nie ważne...
Pozdrawiam!
Radosław Herka
@ZeZeM.
> Kompletnie nic Pan nie zrozumiał, zapewne to wynik krótkiej
> bytności w w tym jak mu tam...S24. Trzeba znowu łopatą wyłożyć.
>
> Paszkwil dotyczy tej złośliwej baby, która bawi się w cenzora.
> Forma "Radku" to nie poufałość a kwestia wieku, trudno abym
> traktował młodzieńca na równi z Michalkiewiczem.Powinien czuć
> się pan zaszczyconym, że w ogóle cokolwiek napisałem. Dobra,
> wystarczy tej wylewności.
>
> Pozdrawiam.
;)) Skąd domniemanie Łaskawy Panie, że "nic nie zrozumiałem"? Doskonale pojąłem, że nie pod moim adresem tak Pan "słodzi". Ma Pan rację, widać zbyt krótko tu urzedowałem, bo nie znam nie tylko personaliów tutejszych cenzorów, ale nawet ich płci. To Pan był mnie oświecił na temat tego, że jest to jakaś kobieta i w dodatku rzekomo politolog. Współczuję Panu z tą Panią zażyłości - szczerze. Ale nie omieszkałem wziąć w obronę atakowanych przez Pana "politologów", do którego to grona sam dumnie należę...
Przyjmuję do wiadomości, jaki mnie zaszczyt spotkał z Pana strony, że zechciał Pan mnie uraczyć swoim wpisem. Dziękuję Łaskawco Drogi, wraz ze wszelkimi honorami należnymi Pańskiemu wiekowi. Proszę mnie zaś wybaczyć, że nie zwykłem zbyt zważać na ten postfiguratywny element hierarchi społecznej, idąc za, nomen omen, Leciwymi Rzymianami i ich mądrością, że tę (mądrość) przedkładają ponad wiek (w domyśle - rozmówcy). ;)
Ale nie chcę wyjść na aroganta. ;) Oczywiście ma Pan prawo mniemać, że różnica wieku, (której ja niestety nie rozpoznałem - w internecie o to trudno), Pana usprawiedliwia. Zadam tylko Panu pytanie, jak Pan sądzi, ile mam lat, Pana zdaniem? ;) Tak czy inaczej, potraktuję wyraz młodzieniec, jako komplement pod mym adresem ;)
Różnież pozdrawiam, w dodatku serdecznie;)
Radosław Herka
@ViC-Thor
@ZeZeM.
Ponieważ pisze Pan spod profilu ukrytego, ośmielam sobie zacytować całość Pana wypowiedzi, nim przejdę do repliki:
> Wielce Szanowny Panie Radku
> Jest Pan kolejna ofiarą politologa, czyli kogoś, kogo ja nazywam
> odpadkiem ludzkości.
> Politologia, to jedna z nauk społecznych, zajmująca się polityką
> rozumianą, jako całokształt działalności związanej ze
> sprawowaniem władzy politycznej, jej funkcją i rolą w życiu
> społecznym, teorią jej organizacji, funkcjami i charakterem
> państwa i międzynarodowych organizacji politycznych.
> Pół biedy, kiedy zajmują się nią mężczyźni, jednak, kiedy
> zostają politologami kobiety…, sprawa nie wygląda już tak różowo.
> __________________
> Ukończenie politologii oznacza wyłącznie jedno – bezrobocie, bo
> któż uprawia coś podobnego? Życiowy niedorajda, lub przyszła
> matka z kompleksami, kiedy zajdzie w ciążę, wreszcie się spełni,
> jeżeli nie, łapie się, czego się da.
>
> Politologia to nauka kompletnie nikomu niepotrzebna, to jak
> dokumentowanie praktyk złodziejskich lub sekciarskich, które
> uprawia klasa polityczna, czyli ludzie wyzuci z wszelkich
> wartości. Z natury istnieją po to, aby zdobyć władzę i
> wykorzystywać ją przeciwko społeczeństwu, politolog, jak
> wytrawny dokumentalista, dopatruje się w ich działaniach sensu.
>
> Politolodzy otaczają nas zewsząd, to wina systemu i zakresu
> nauczania, mnożą się jak króliki, królice, mają wysokie
> mniemanie o sobie, a tak naprawdę to ludzie kompletnie
> zakompleksieni. Co zrobić, aby się wybić? To ich główna myśl.
> Nie ma wyjścia, muszą się zeszmacić, jak tego dokonać? To
> stosunkowo prosty proces, muszą wejść w alianse na tyle silne,
> aby żywicielem stał się ktoś znany. Może być tym kimś polityk,
> dziennikarz, nawet duchowny, słowem… wszystko jedno, chodzi
> wyłącznie o plecy i sprawianie wrażenia, że są nieodzowni by
> „żywiciel” funkcjonował.
>
> Konkluzja? Jeżeli można nazwać ich intelektualnymi odpadkami, to
> porównanie może być tylko jedno – adwokaci, adwokatki…diabła,
> tkwiący w oparach cenzury w dodatku z tendencjami samobójczymi.
>
> Jeden z takich popapranych charakterów niszczy nie tylko teksty, > ale poglądy, a że jest kobietą..., cóż nie daje to tej płci
> najlepszej cenzurki, a może to zwyczajny prymityw?
Na wstępie krótka uwaga formalna. Czy nie odczuwa Pan absmaku, kiedy zestawia Pan ze sobą wyrazy "pan" i zdrobniała formę imienia, w mym przypadku "Radku"? Ja odczuwam dysonans za każdym razem, kiedy ktoś tak robi, bo świadczy to albo, o braku wychowania (i wykształcenia), albo o stosunku mówcy.
I tak można zwracać się per "Panie Eugeniuszu" - forma uprzejma, grzecznościowa, oficjalna, jak w zdaniu: "Panie Eugeniuszu, gratuluję sukcesów zawodowych - otrzymuje Pan podwyżkę"; można też per "Eugeniuszu" - forma uprzejmia, pufała, jak w zdnaiu: "Eugeniuszu, szanowny kolego, winszuję podwyżki"; można też per "Gienek" - forma bardzo pufała, jak w zdaniu: "No Gienek, dałeś czadu. Gratuluje podwyżki". Jednakże zestawiając ze sobą "Pana" i "Gienka" wychodzi nam "Panie Gienku" co brzmi dokładnie jak w zdanie: "Panie Gienku, przeczyść mi Pan jeszcze tę rurę kanalizacyjną a potem masz Pan wolne".
Zatem, resumując ten krótki wykład: zwracać się do ludzi należy adekwatnie do stopnia zażyłości oraz sytuacji: Panie Eugeniuszu, Eugeniuszu, Gienku, tak samo jak Panie Piotrze, Piotrze, Piotrek a w mym przypadku Panie Radosławie, Radosławie, Radku, unikając zestawiania ze sobą wyrazów "Pan" i zdrobniałych, poufałych form imienia - to, jak napisałem, świadczy albo o braku wychowania, albo o "wywyższaniu się" i pogardzie względem adresata...
Oczywiście nie zarzucam Panu pogardy pod mym adresem - i to pomimo "ciepłych słó", którymi Pan słodzi wszystkim nam, politologom;) A właśnie!
Nie ukrywam, jest sporo prawdy tym, co Pan napisał w swoim komentarzu. Jednakże bystre oko obserwatora zauważy, że ma Pan niewątpliwie jakiś "komleks politologa" - czymże oni Panu tak zawinili? Napisał Pan na swoim profilu:
"Jak widzisz administracja s24w swojej niezmierzonej głupocie zakopcowała mnie jak zgniłego kartofla, zostałem ukarany, za co? Nie za język, a za treści. Kto tego dokonał? Politolog z kompleksami. I co dalej? Nic, wszelkie dyskusje nie mają sensu, kto by wdawał się w alianse z cenzorami:):):)"
Czyżby zabiegi cenzorów tak Pana zirytowały? Drogi Panie, wyjawię Panu w sekrecie, że owi rzekomi "politolodzy" najpewniej koło wydziału politologii nawet nie stali - na cenzorów żadko kiedy biorą ludzi tak wykwalifikowanych... Przejdźmy jednak do rzeczy:
Ja studiowałem Nauki Polityczne a nie Politologię (tak mam w indeksie) na Uniwersytecie Warszawskim. Zgadzam się z tezą, że zepsuto kierunek "politologia" tworząc go jako popularną zapchajdziurę humanistyczną na byle szkole wyższej lansu i rekreacji z byle Pierdziszewa. Dlatego często na UW podkreśla się naszą wyższość (Nauk Politycznych) nad Politologią. Oczywiscie de iure są to pojęcia tożsame, ale pamietam wykład (choć nie pomnę już wykładowcy), który wywodził się 40 minut na semantycznym znaczeniem Nauk Politycznych, jako zbioru wszystkich nauk traktujących o państwie i władzy.
Nauki Polityczne (Politologia) sa bowiem synkretyczną nauką wiedzy. Łacza w sobie filozofię, (z której się wywodzą), prawo, socjologię, psychologię, historię, ekonomię i jeszcze kilka "odprysków". Nauki Polityczne to suma tych wszystkich nauk zebrana w jedną, wyselekcjonowaną pod kontem zagadnienia państwa oraz władzy.
Jak to ujął niedawno jeden z moich kolegów ze studiów, pisząc koemnatrz na mej tablicy FB, nasz kierunek winien być elitarny i wykładany na góra 5 uniwersytetach w kraju. I jest w tym stwierdzeniu wiele prawdy, albowiem, z przykrością to przyznaję, kierunek się "zeszmacił" wraz z jego "popularyzacją". Wstyd to przyznać, ale wielu Politologom psują renomę parweniusze "wyświęceni papierkiem" z "byle budy", gdzie nie ma róznicy, między takim papierkiem, a np. "papierkiem" z Instyturu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Co więcej, ze wstydem wyzanję, że i te studia, na najstarszym wydziale Nauk Politycznych w kraju, "zeszmacił" Rząd, wprowadzajac reformę. Ja na studia musiałem zdawać egzaminy wstępne - ustne, które co najmnije równe były maturze a nawet ostrzejsze. Dziś aby się dostać na me studia wystarczy "nowa matura". A aby było śmieszniej, zmieniono też program studiów, zabierając studentom, wraz z nowym, propagowanym "systemem bolońskim" ponad połowę godzin np. historii! Jak można studiować Nauki Polityczne, nie znając Historii?!!!
Powie ktoś, że zgred ze mnie i się wywyższam - nie! Tak mi sie życie ułożyło, że właśnie się wznowiłem na piąty rok studiów w Magisterskim Dziennym Studium Nauk Politycznych UW. I wie Pan co? Tak sobie porównałem programy studiów i dochodze do przekonania, że aby "wyrównać różnice programową", to ja nie powinienem zdawać żadnych egzaminów, tylko sobie oceny z indeksu wykreślać...
Ale dość już narzekania. Przejdźmy do tez Pana wypowiedzi.
To co Pan napisał o kobietach i Politologii nie tyczy się tylko tej dziedziny Nauk. Można to powiedzieć o praktycznie każdym humanistycznym kierunku wtym kraju poza historią może (choć nie zawsze). Ja szczególnie to stosuję wobec Psychologii, dzieląc jej adeptów i mistrzów (magister) na psychologó i psycholożki - przy czym psychologiem dla mnie może być zarazem kobieta jak i męzczyzna, podobnie jak psycholożką... Ale to też na marginesie.
Kto łapie się Politologii? Cóż, jak napisałem, jest to niestety popularny kierunek wśród ludzi pożądających "papierka" i tylko po to podejmujących studia wyższe. Nauki Polityczne to jednak, mimo wszystko, bardzo potrzebny i porządany przez aparat państwa kierunek. Pan skupił się w swej "analizie" na osobach podążąjących ścieżką kariery poliycznej i to jeszcze nie jako politycy a ich doradcy/asystenci. Cóż. Są rózni doradcy i asystenci. Za Peryklesem np. stał Wielki Protagoras! A za Drzewieckim stał Rosół... Dla mnie bez porównania, choć i jednego i drugiego mozna nazwać Politologami - Rosoła, bo ma "papierek" (nawet podobno nie najgorszy), Protagorasa - bo był wybitny w tym co robił (sukcesy Peryklesa).
Powiem Panu, że po Naukach Politycznych można wiel rzeczy robić. Gros ich absolwentów nastawia się na karierę w administracji państwowej. Ci po studiach na UW (ale też po UJ i jeszcze kilku czołowych państwowych uniwersytetach w Polsce) mogą liczyć na karierę w administracji centralnej. Przy czym wielu, to tajemnica Poliszynela, idzie pracować do służb specjalnych, gdzie zajmują się real politik. Na jedynych z zajęć dr Rafał Chwedoruk był wspomniał jeden z balów absolwentów a było to na trzecim, może czwartym roku moich studiów (a zatem audytorium już "dorosłe" - wiedzące co studiują i na ogół wiedzące też, gdzie studiują). Pochwalił się, że ze zdumieniem odkrył, iż przeszło połowa jego rocznika, to pracownicy specsłużb. O dziwo - w wiekszości kobiety.
Dlaczego o tym wspominam? Aby nabrał Pan większej dozy szacunku do tej profesji. Kiedyś, kiedy jeszcze na stronie ABW były opublikowane przemieszane ze sobą jawne i (w części) niejawne kryteria naboru, wskazywano absolwentów jakich kierunków studiów poszukują służby. Na pierwszym miejscu były nauki polityczne ;) I jeżeli chce Pan poznać prawdziwych politologów - przy pracy, że tak się wyraże, to nie szukaj ich Pan w Sejmie (bo ich tam nie ma). Ci na uczelniach to tylko "wystawa". Nauczyciele jedynie, którzy bawią się opisywaniem powieżchni rzeczywistości a tak na prawdę szkolą kadry. Po 5 latach studiów politologicznych wystarczy już tylko rok szkolenia w służbach i kolejny rok stażu. ;) To znaczy wystarczał - bo nie wiem, czy teraz, po tej reformie, słuzby są jeszcze w stanie prowadzić preselekcje (kiedyś już od etapu LO nawet).
Czy w świetle powyższego politologia to nauka nikomu nie potrzebna? Nie zgodze się - bardzo potrzebna. I tylko można żałować, że sprawowaniem władzy nie zajmują się (formalnie) specjaliści... Ostatecznie bowiem, byłoby chyba dobrze, aby materią władzy i jej sprawowania w państwie zajmowali się ludzie kompetentni, tak, jak na pilota ludzie nie wybierają najsympatycczniejszych pośród pasażerów - nieprawdaż? Fakt, że mamy demokrację, skutkuje patologiami...
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
Radosław Herka
@rab bożyj
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie,
Radosław Herka
@Ronin.
Dziękuję i pozdrawiam!
Radosław Herka
Tyt. uzupełnienia:
PUBLIKACJE GAZETY POLSKIEJ: Zwyciężył po śmierci@BenjaminLars
LOL
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,9845575,__Budujemy_rekordziste__najdrozszy_stadion_swiata_.html
http://www.gazetapolska.pl/16754-euro-efekt-kaca
http://rebelya.pl/post/1100/100-dni-do-euro-infrastrukturalna-kleska-rzadu-
@SLUT
hmmm...........
@ViC-Thor
@Prezes J. Kaczyński
neosofista.salon24.pl/414141,panie-kaczynski-jak-pan-cos-powie
Z poważaniem,
Radosław Herka
@ronson
@ronson
Pozdrawiam - czyli zdrowia życzę. I rozumu...
Radosław Herka
Ja tam popieram jej uwięzienie...
@Autor
Zapewniam Pana, że w tym szaleństwie jest metoda! Jaka?!
Chodzi o ukrycie przed ludźmi prawdy... Jakiej prawdy?!
Że pracują (w sensie ekonomicznym) tylko ci zatrudnieni w "sektorze przedsiębiorstw" (czyli REALNEJ gospodarce), i to oni de facto utrzymują całą resztę darmozjadów bo tylko oni płacą de facto podatki. Inni płacą podatki od transferów rządowych, które są wypłacane z tych podatków. To oszustwo ma na celu zafałszowanie tego smutnego faktu, że na ogół "pracujących" (w sensie nieekonomicznym), tylko 40% de facto wytwarza PKP (pracuje w sensie ekonomicznym). ;)
Pozdrawiam!
Radosław Herka